Wybierz rok:
2010-09-01

Andrzej Reyman nie żyje.

Przegrał walkę z długą i ciężką choroba.

Andrzej był znakomitym sędzią, długoletnim pracownikiem Gdańskiego a później Pomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego.
Niezwykle sympatyczny i życzliwie nastawiony do żeglarstwa i żeglarzy jednak nieugięty w respektowaniu przepisów regatowych.
Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim.

"Po raz pierwszy spotkałem sie z Andrzejem w 1982 roku podczas Mistrzostw Gdańska, w których brałem udział, przynajmniej to jest pierwszy raz, który pamietam.
Miałem wtedy 10 lat. W jednym z ostatnich wyścigów, w którym jechałem na ostatnim pełnym trzeci, jeden z zawodników jadących przede mną zrobił zwrot przez rufę i bomem uderzył drugiego w maszt. Ponieważ obaj byli z klubu Wda Czarna Woda wiec nie protestowali na siebie. Za to ja złożyłem protest i wygrałem go, a dzięki temu również cale regaty.
Andrzej był wtedy przewodniczącym komisji protestowej i od tamtego czasu zapadł mi w pamięci jako sędzia, który potrafi wysłuchać i podjąć właściwą decyzje.
Potem wielokrotnie to udowadniał przez co miał duży szacunek u zawodników.


Będzie nam go bardzo brakowało.”


Kpt. Krzysztof Rosiński