Wybierz rok:
2010-07-29

Open Russian Match Race Championship - dzień pierwszy



Rosiński Open Yachting dominuje podczas pierwszego dnia Otwartych Mistrzostw Rosji.
Po długiej i pełnej przygód podróży do Miass w górach Uralu, dzielących Europę od Azji, Polska załoga startowała dzisiaj w Round Robin (rundzie każdy z każdym), wyjątkowo wspierana przez rosyjskiego bowmana Pawla Brieneva wygrała wszystkie wyścigi.
Podczas rozmowy telefonicznej sternik polskiej załogi, kpt. Krzysztof Rosiński powiedział:
„Do południa czkaliśmy na wiatr i nic nie zapowiadało, że coś się ruszy. Jezioro było płaskie jak stół a temperatura sięgała 32 stopni Celsjusza. Zaraz po południu przyszła lekka lecz nieustabilizowana bryza, w której puszczono pierwszy mecz pierwszego flightu, w którym startowaliśmy. Już podczas procedury startowej po wejściu do „boxu” (pole przedstartowe) wiatr słabł do tego stopnia, że praktycznie przestaliśmy się posuwać po wodzie. Nasz przeciwnik wypchnięty na lewą stronę linii startu korzystał ze słabnącej bryzy i dał radę uzyskać trzy długości przewagi. We wciąż słabnącym wietrze, dzięki dobrej taktyce udało nam się „złapać go na prawym” (halsie) na górnej boi. Niestety w tym momencie wyścig został przerwany. Czekaliśmy jeszcze godzinę aż przyszła dobra, północna bryza 2-4B. Natychmiast puszczono przerwany wyścig. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że organizacja regat jest tutaj na najwyższym poziomie, sprawna i szybka.
Ku naszemu zadowolonemu wygraliśmy walkę przedstartową i zwycięstwo dowieźliśmy do mety. Kolejne dwa wyścigi wyglądały jakbyśmy się coraz bardziej rozpędzali. Nie dość, że wygraliśmy obie walki przedstartowe to jeszcze nasi przeciwnicy „wyjeżdżali” z karą. Mimo tego emocje trwały przez oba wyścigi, bo walka toczyła się na bardzo krótkim dystansie i w każdej chwili to my mogliśmy otrzymać karę oraz stracić przewagę a nawet przegrać wyścig.
Kolejny mecz stoczyliśmy przeciwko żeńskiej załodze, którą dowodziła N. Popielowa. Oglądaliśmy jej wyczyny w poprzednich wyścigach i wiedzieliśmy jedno – mimo, ze to w pełni żeńska załoga to nie możemy stracić koncentracji nawet na sekundę. Dziewczyny bardzo szybko i dobrze oceniały sytuację, wykonywały bardzo sprawnie manewry, których mogła by im pozazdrościć niejedna męska załoga. Niemniej wypracowaliśmy sobie pozycję dzięki, której wypchnęliśmy dziewczyny daleko powyżej linii startu. Również w tym przypadku zwycięstwo obroniliśmy.
Nasz ostatni mecz dnia to pojedynek z obecny Mistrzem Rosji, Siergiejem Muszikinem. Jeszcze przed pierwszym sygnałem dopadła nas lekka trema tym bardziej, że on startował z prawej uprzywilejowanej strony. Ponieważ wiatr już zaczął słabnąć a jego kierunek faworyzował „statek komisji” zdecydowaliśmy się na „Tarnacki manouver”, który w tych warunkach wydawał się być najlepszym rozwiązaniem. Pozwoliło nam to na przejęcie kontroli nad wyścigiem, jednak jak na Mistrza Rosji przystało nie trwało to zbyt długo. Od tego momentu sytuacja często się zmieniała. Raz my kontrolowaliśmy sytuację i atakowaliśmy aby za chwilę się bronić przed inicjatywą Siergieja. Było naprawdę ciężko a pot lał się strumieniami pod Uralskim słońcem.
Niemniej sprawnymi manewrami wypracowaliśmy wcześniej zaplanowaną sytuację. Wypchnęliśmy Mistrza Rosji w kierunku pinu i po Split starcie kontrolowaliśmy prawą stronę trasy. Oczywiście nie mieliśmy oddechu nawet na sekundę i to zarówno pod wiatr jak i z wiatrem. Tuż przed samą metą Siergiej przypuścił kolejny atak ale nie udało mu się odebrać nam prowadzenia. Kropką nad „i” było pokonanie Mistrza Rosji, z którym z pewnością przyjdzie nam się jeszcze spotkać w tych regatach.
Pozdrawiam z przepięknej Uralskiej okolicy z Mistrzostw Rosji i proszę o trzymanie za nas kciuków w kolejnych dniach.”
Udało nam się jeszcze porozmawiać z trymerem polskiej załogi, Norbertem „Beretem” Rymuszka. Jego wypowiedź niosła więcej emocji:
„Pływamy razem już wiele lat ale to co dzisiaj się działo na pokładzie to była poezja. Oczywiście było wiele sytuacji gdzie widzieliśmy wciąż swoje błędy niemniej czując olbrzymi pressing z rufy cały czas na naszym pokładzie panował spokój i skupienie. Może to jest recepta na sukces. Prawie ze sobą nie rozmawialiśmy ale to nie dla tego, że się nie lubimy tylko dla tego, że częściej posługiwaliśmy się gestami lub rozumieliśmy jeszcze przed wykonaniem manewru. To bardzo cieszyło, gdyż tak naprawdę byliśmy wycieńczeni po naszej podróży, do tego zmiana czasu i jeszcze ostre wyścigi, w które musieliśmy włożyć 100% wysiłku (a może więcej). Idziemy się zregenerować i jutro dalej do boju”.

Czekamy na dalsze relacje z Otwartych Mistrzostw Rosji gdzie polska załoga walczy o najwyższe trofeum.

Za Rosinski Open Yachting Team

Anastazja Stocka

Open Russian Match Race Championship - dzień drugi.
Open Russian Match Race Championship - dzień trzeci i czwarty.

delphia24 sport

DELPHIA 24 SPORT

Nasza flota - Delphia 24 Sport
Nasza flota - Delphia 24 Sport
Nasza flota - Delphia 24 Sport
delpia24 sport w basenie jachtowym w Gdyni
delpia24 sport w basenie jachtowym w Gdyni
delpia24 sport w basenie jachtowym w Gdyni
delpia24 sport na trasie
delpia24 sport na trasie
delpia24 sport na trasie
delpia24 sport w basenie jachtowym w Gdyni
delpia24 sport w basenie jachtowym w Gdyni
delpia24 sport w basenie jachtowym w Gdyni
delpia24 sport przy molo w Sopocie
delpia24 sport przy molo w Sopocie
delpia24 sport przy molo w Sopocie
delpia24 sport - jazda na genakerze
delpia24 sport - jazda na genakerze
delpia24 sport - jazda na genakerze
delpia24 sport przy molo w Sopocie
delpia24 sport przy molo w Sopocie
delpia24 sport przy molo w Sopocie
delpia24 sport - regaty flotowe
delpia24 sport - regaty flotowe
delpia24 sport - regaty flotowe